Toniemy w miłości

Ponad 10 lat temu modliłam się o swojego przyszłego męża. Tak nauczyła mnie mama. Cieszę się, że poszłam za jej radą, bo nie musiałam długo czekać jak na mojej drodze stanął mężczyzna, który jest ze mną dzisiaj na dobre i na złe. Jakąś dekadę później zapragnęliśmy mieć rodzinę. To małe cudowne stworzenie urodzone 6go lutego jest naszą kolejną wysłuchaną modlitwą. Wraz z tym dniem zaczęliśmy tonąć w miłości i przeżywać jej inny wymiar!

To dopiero początki tej pięknej przygody! Jest znakomicie, choć nie zawsze łatwo. Uczymy się siebie nawzajem i odkrywamy to, co nowe każdego dnia.

Obecnie spędzamy wspólnie czas na nocnych mlecznych imprezach, kiedy to budujemy miedzy sobą tą niepowtarzalną wieź, przystawiając ciało do ciała. Po długich sesjach karmienia, pragniemy jak najszybciej ululać niemowlę do snu, a kiedy śpi, to czekamy zniecierpliwieni aż się obudzi, bo już tęsknimy. W dzień sobie trochę odsypiamy, a raczej dopiero uczymy się tej umiejętności. Sen to teraz krótkie drzemki to tu, to tam. Szybka regeneracja, by później móc przeżywać pierwsze kąpiele i przyglądać się jak ciało maluszka zmienia się z każdym dniem. A wokół tego całego zamieszania oczywiście ciągle zmieniamy pieluszki. A przede wszystkim tulimy się bez ograniczeń, gdyż bliskości i poczucia bezpieczeństwa dla tej bezbronnej istoty nigdy za wiele! Tego nie da się przedawkować! Obdarowywanie miłością z pewnością wyda owoc w późniejszych latach.

Takie małe stworzenie, a tak zaczarowało naszą codzienność. Otwarcie oczu, by przywitać nowy dzień nabrało innego znaczenia. Spojrzenie na tego bobasa rozpromienia każdy poranek. Posiłki nagle są jedzone w pośpiechu, kawa czasami za zimna, a domowe spa ograniczone do 3 minutowego prysznica. Bijemy rekordy swojej wytrzymałości bez snu i niespodziewanie odkrywamy swoje zdolności organizacyjne. To zdecydowanie najpiękniejsze walentynki w naszym życiu. Jest w tym wszystkim jakaś magiczna pełnia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s